Rodzina więźnia, nic nie wiedząc o jego losie, żyje więc w lęku nie do zniesienia .

- Zajęliśmy mu miejsce - domyśla się Lodzio i dodaje z satysfakcją. -Kto pierwszy, ten lepszy. - powiedział Malfoy pogardliwym tonem. - Sądząc po zachowaniu Weasleyów, nigdy bym nie powiedział, że są czystej krwi. Twarz Rona - a raczej Crabbe'a - wykrzywił grymas wściekłości.. Nastawienie jest niedobre, bo na próbę oszczędzenia energii. Porywacze pojechali na północny zachód aż do wioski Islip, tam skręcili o dziewięćdziesiąt stopni i wjechali na prostą jak strzała drogę A421 w kierunku Bicester. Nie przekraczając dozwolonej prędkości przejechali przez to przyjemne targowe miasteczko położone na północnowschodnim krańcu Oxfordshire i trzymali się dalej A421 zmierzając ku Buckingham - stolicy sąsiedniego hrabstwa. Zaraz za Bicester pojawił się za nimi duży policyjny Rangę Rover. Jeden z mężczyzn z tyłu mruknął ostrzegawczo i sięgnął w dół po Skorpiona. Kierowca warknął na niego, żeby siedział cicho i nadal nie przekraczał dozwolonej prędkości. Sto jardów przed nimi stała duża tablica. Witajcie w Buckinghamshire, głosił wymalowany na niej napis. Granica hrabstwa. Przy tablicy Range Rover zwolnił, zawrócił i stanął. Policjanci zaczęli wyładowywać z niego stalowe bariery. Volvo jechało dalej i wkrótce znikło z oczu. Była 8.05. W Londynie sir Harry Marriott brał właśnie słuchawkę, żeby zadzwonić na Downing Street.. - Podarujcież go nam, panie; już my go sprawim!. Sefonitów; Aggi, od tego dom Aggitów; Suni, od tego dom Sunitów;.